Fotografia to utrwalanie ruchu. Nie jest to jednak takie proste jak się wydaje. Wyobraźmy sobie kobietę stojącą w kwitnącym sadzie, słońce świeci jej w twarz, silny wiatr rozwiewa włosy i porusza gałęziami drzew, targa jej sukienkę.
Pstryk i mamy zdjęcie. Ale tego wszystkiego nie widać. Gałęzie są nieruchome, parę kosmyków włosów sterczy w różne strony, a sukienka też przybrała dziwny kształt. Zamiast utrwalenia chwili, mamy na zdjęciu tylko bardzo krótki moment zupełnie nie oddający nastroju chwili.
Możemy sobie z tym poradzić na dwa sposoby: albo ruch "zamrozić" używając bardzo krótkiego czasu naświetlenia albo wręcz przeciwnie, używając długiego czasu, rozmyć go. Wszystko zależy od tego jaki ruch fotografujemy.
Jak już się pewnie Państwo domyślają, robiąc zdjęcie w sadzie użyliśmy krótkiego czasu i zamroziliśmy wszelki ruch. Jednak efekt nie był interesujący. Dlaczego? Ruch który chcieliśmy utrwalić był bowiem niewielki. Gałęzie poruszane wiatrem, nie są tak widowiskowe jak przejeżdżający bolid formuły 1.
W naszym przypadku będzie lepiej jeśli użyjemy dłuższego czasu. Osiągniemy wówczas efekt następujący: kobieta na zdjęciu jest nieruchoma, tak samo pnie drzew, odległy horyzont i trawa. Gałęzie, włosy i sukienka czyli to wszystko co się ruszało, będzie rozmyte i jako takie jednoznacznie odbierzemy je jako " ruszające się".
A jak długi powinien być ten czas naświetlania?
Mamy tu dwa ograniczenia. Po pierwsze nawet dorosły człowiek ma problem by stać całkowicie nieruchomo. No, może strażnikom przed pałacem Buckingham się to udaje :) . Po drugie, my trzymając aparat, mamy dokładnie taki sam problem, ciągle się ruszamy. Mamy na to dwa sposoby. Ci którzy mają aparaty nowej generacji, mogą włączyć stabilizację ruchu. W skrócie wygląda to tak: jakieś małe żyroskopy poruszają soczewkami obiektywu lub całą matrycą przeciwnie do tego jak my ruszamy aparatem i w sumie obraz jest nieporuszony. Drugi sposób to umocowanie aparatu na statywie. Ale, że najlepsze są te duże i bardzo ciężkie, jest to sposób dla wytrwałych.
Jeżeli więc zadbamy by samemu się nie ruszać i poprosimy tą panią by stała nieruchomo, możemy spróbować fotografować z czasem naświetlania 1/4 do 1 sekundy. Proponuję zrobić kilka zdjęć od razu, bo na małym ekranie aparatu trudno jest ocenić czy efekt jest dobry.
Znacznie łatwiej będzie nam osiągnąć efekt ruchu fotografując coś co porusza się szybki, np. samochód. Tutaj wystarczy już znacznie krótszy czas, 1/8 do 1/60 sekundy. I na dodatek możemy to zrobić na dwa sposoby.
Gdy zależy nam tylko na samym efekcie ruchu ulicznego, wycelowujemy obiektyw w miejsce , które nas interesuje i czekamy na jadący samochód. Gdy pojawia się w kadrze robimy zdjęcie nie ruszając aparatem. No i mamy krajobraz miejski z dynamiczną plamą samochodu niewiadomej marki. Możemy też zrobić to zupełnie inaczej. Gdy samochód znajdzie się w kadrze, naciskamy spust migawki i jednocześnie ruszamy aparatem nadążając za samochodem, tak by cały czas był on w tym samym miejscu w kadrze. Nie jest to proste i trzeba mieć sporo szczęścia by udało się to za pierwszym razem. Ale jak już się uda, to widzimy na zdjęciu , że przejeżdżał Fiat 500, a w tle mamy tylko kolorowe smugi.
Zamrożenie ruchu
A teraz zastanówmy się kiedy warto będzie zamrozić ruch. Na przykład wtedy gdy chcemy zobaczyć co dzieje się w momencie ruchu. Gdybyśmy chcieli zrobić zdjęcie chłopaka skaczącego do basenu i użyli długiego czasu, podobnie jak przy zdjęciach samochodów, efekt nie będzie już taki fajny. Dlaczego? Samochód porusza się w jednym kierunku, po linii prostej. Chłopak skacząc porusza się po łuku. Nie stworzy więc dynamicznych smug. I tu na ratunek idzie nam krótki czas naświetlania. Czas w granicach 1/500 do 1/2000 sekundy potrafi zamrozić skaczącą sylwetkę i na dodatek rozbryzgującą się wodę. Zwłaszcza woda wygląda w takich sytuacjach bardzo atrakcyjnie.
Programy tematyczne
Wiemy już jakich czasów migawki używać i kiedy. Ale co w sytuacji gdy aparat nie ma możliwości ustawiania ręcznego czasów? Musimy wtedy skorzystać z programów tematycznych. Aby aparat używał bardzo krótkich czasów, ustawiamy program najczęściej określony jako SPORT. Gorzej z długimi czasami bo producenci aparatów, zwykle uznają, że nikt nie chce poruszonych zdjęć. Możemy spróbować programów do zdjęć nocnych, pilnując jednak by była ustawiona jak najniższa czułość ISO, co powoduje wydłużenie czasu. Jeżeli nie uda nam się przechytrzyć aparatu, można jeszcze spróbować fotografować o zmierzchu. Wtedy aparat musi wydłużyć czas bo jest dosyć ciemno. Pamiętajmy tylko o wyłączeniu lampy błyskowej.
Pozostaje mi tylko życzyć dużej ilości szybko poruszających się obiektów.
Artur Nyk
fotografik reklamowy
www.arturnyk.pl

Możemy sobie z tym poradzić na dwa sposoby: albo ruch "zamrozić" używając bardzo krótkiego czasu naświetlenia albo wręcz przeciwnie, używając długiego czasu, rozmyć go. Wszystko zależy od tego jaki ruch fotografujemy.
Jak już się pewnie Państwo domyślają, robiąc zdjęcie w sadzie użyliśmy krótkiego czasu i zamroziliśmy wszelki ruch. Jednak efekt nie był interesujący. Dlaczego? Ruch który chcieliśmy utrwalić był bowiem niewielki. Gałęzie poruszane wiatrem, nie są tak widowiskowe jak przejeżdżający bolid formuły 1.
W naszym przypadku będzie lepiej jeśli użyjemy dłuższego czasu. Osiągniemy wówczas efekt następujący: kobieta na zdjęciu jest nieruchoma, tak samo pnie drzew, odległy horyzont i trawa. Gałęzie, włosy i sukienka czyli to wszystko co się ruszało, będzie rozmyte i jako takie jednoznacznie odbierzemy je jako " ruszające się".
A jak długi powinien być ten czas naświetlania?
Mamy tu dwa ograniczenia. Po pierwsze nawet dorosły człowiek ma problem by stać całkowicie nieruchomo. No, może strażnikom przed pałacem Buckingham się to udaje :) . Po drugie, my trzymając aparat, mamy dokładnie taki sam problem, ciągle się ruszamy. Mamy na to dwa sposoby. Ci którzy mają aparaty nowej generacji, mogą włączyć stabilizację ruchu. W skrócie wygląda to tak: jakieś małe żyroskopy poruszają soczewkami obiektywu lub całą matrycą przeciwnie do tego jak my ruszamy aparatem i w sumie obraz jest nieporuszony. Drugi sposób to umocowanie aparatu na statywie. Ale, że najlepsze są te duże i bardzo ciężkie, jest to sposób dla wytrwałych.
Jeżeli więc zadbamy by samemu się nie ruszać i poprosimy tą panią by stała nieruchomo, możemy spróbować fotografować z czasem naświetlania 1/4 do 1 sekundy. Proponuję zrobić kilka zdjęć od razu, bo na małym ekranie aparatu trudno jest ocenić czy efekt jest dobry.
Znacznie łatwiej będzie nam osiągnąć efekt ruchu fotografując coś co porusza się szybki, np. samochód. Tutaj wystarczy już znacznie krótszy czas, 1/8 do 1/60 sekundy. I na dodatek możemy to zrobić na dwa sposoby.
Gdy zależy nam tylko na samym efekcie ruchu ulicznego, wycelowujemy obiektyw w miejsce , które nas interesuje i czekamy na jadący samochód. Gdy pojawia się w kadrze robimy zdjęcie nie ruszając aparatem. No i mamy krajobraz miejski z dynamiczną plamą samochodu niewiadomej marki. Możemy też zrobić to zupełnie inaczej. Gdy samochód znajdzie się w kadrze, naciskamy spust migawki i jednocześnie ruszamy aparatem nadążając za samochodem, tak by cały czas był on w tym samym miejscu w kadrze. Nie jest to proste i trzeba mieć sporo szczęścia by udało się to za pierwszym razem. Ale jak już się uda, to widzimy na zdjęciu , że przejeżdżał Fiat 500, a w tle mamy tylko kolorowe smugi.
Zamrożenie ruchu
A teraz zastanówmy się kiedy warto będzie zamrozić ruch. Na przykład wtedy gdy chcemy zobaczyć co dzieje się w momencie ruchu. Gdybyśmy chcieli zrobić zdjęcie chłopaka skaczącego do basenu i użyli długiego czasu, podobnie jak przy zdjęciach samochodów, efekt nie będzie już taki fajny. Dlaczego? Samochód porusza się w jednym kierunku, po linii prostej. Chłopak skacząc porusza się po łuku. Nie stworzy więc dynamicznych smug. I tu na ratunek idzie nam krótki czas naświetlania. Czas w granicach 1/500 do 1/2000 sekundy potrafi zamrozić skaczącą sylwetkę i na dodatek rozbryzgującą się wodę. Zwłaszcza woda wygląda w takich sytuacjach bardzo atrakcyjnie.
Programy tematyczne
Wiemy już jakich czasów migawki używać i kiedy. Ale co w sytuacji gdy aparat nie ma możliwości ustawiania ręcznego czasów? Musimy wtedy skorzystać z programów tematycznych. Aby aparat używał bardzo krótkich czasów, ustawiamy program najczęściej określony jako SPORT. Gorzej z długimi czasami bo producenci aparatów, zwykle uznają, że nikt nie chce poruszonych zdjęć. Możemy spróbować programów do zdjęć nocnych, pilnując jednak by była ustawiona jak najniższa czułość ISO, co powoduje wydłużenie czasu. Jeżeli nie uda nam się przechytrzyć aparatu, można jeszcze spróbować fotografować o zmierzchu. Wtedy aparat musi wydłużyć czas bo jest dosyć ciemno. Pamiętajmy tylko o wyłączeniu lampy błyskowej.
Pozostaje mi tylko życzyć dużej ilości szybko poruszających się obiektów.
Artur Nyk
fotografik reklamowy
www.arturnyk.pl



