
Oglądając film "Okrucieństwo" jest niemożliwe nie przypomnieć amerykańskiego filmu z feministycznym akcentem "Thelma i Louise", kiedy dwie kobiety przekraczają niebezpieczną granicę w nadziei by poczuć swobodę i "prawdziwe życie", których nigdy wcześniej nie zaznały. Niestety za wszystko przyjdzie zapłacić.
Dobrze usytuowana dama - prawnik Zoja (Renata Litwinowa) i zbuntowana nastolatka Wika (świetna rola Anny Biegunowej) zaprzyjaźniają się. Obie czują się porzucone, obrażone, mają poczucie, że są nikomu niepotrzebne i absolutnie samotne. Wika pochodzi z rozbitej rodziny, kłóci się z matką, nie znajduje wspólnego języka z rówieśnikami, nie chce się uczyć i pracować. Ucieka od życia na dach domu, w którym mieszka, gdzie spędza czas robiąc zdjęcia mieszkańcom sąsiedniego wieżowca. Pewnego dnia fotografuje mężczyznę podczas kolacji z kochanką.
Wika postanawia dorobić na szantażowaniu niewiernego męża, jednakże zostaje szybko zdemaskowana i boleśnie ukarana. Poniżona dziewczyna postanawia zemścić się na "podłych facetach". Zoję, porzuconą przez wystraszonego kochanka, czyni swoją wspólniczką. Zoja, pełne przeciwieństwo Wiki, dorosła, zorganizowana, odnosząca sukcesy, - pod wpływem buntowniczki wstępuje na drogę zemsty.
Poruszający scenariusz, świetne kreacje aktorskie odtwórczyń głównych ról i wspaniała ścieżka dźwiękowa nie pozostawią nikogo obojętnym.
Film został doceniony na różnych festiwalach, m.in.
Nagrodzony wyróżnieniem za jeden z najlepszych filmów roku 2007 na najważniejszym rosyjskim festiwalu "Kinotawr " w Soczi
Nagroda imienia N. Gundariewoj (znana rosyjska aktorka ur.1948 r., zm. 2005, "Witaj i żegnaj", "Słodka kobieta", "Jesienny maraton", "Pewnego razu 20 lat później") dla Renaty Litwinowej za najlepszą rolę kobiecą na festiwalu "Moskiewska premiera ",
Nagroda imienia Yves'a Montand (francuski aktor międzynarodowej sławy) dla Anny Biegunowej za najlepszą rolę kobiecą na kijowskim festiwalu "Młodość".



